sobota, 12 grudnia 2015





Raport #2 - BattleRound #2


Kolejną tygodniówką jaką przedstawiło nam RHC było BattleRound #2, które odbyło się w Memorial Coliseum w Oregonie.
Fanów federacji na wstępie powitał nasz prezes Lucas Good i powiadomił publiczność o odejściu Patrixa - jego wspólnika. Dodał także, że zawalczy przeciwko Thomasowi Johnowi.


Bez zbędnego gadania zostało zaprezentowane nam pierwsze starcie tej tygodniówki. 
Było nim starcie nowej gwiazdy, uwielbianej przez fanów Mr. Blacka i naszego opętańca  Jason'a Weasel'a.
Początkową inicjatywę w tej walce miał Weasel, jednakże Black ogarnął co się dzieje i nie pozwolił traktować się jak kukły. Obaj zawodnicy pokazali się z dobrej strony, a wygranym okazał się silniejszy i większy Jason Weasel. Jego przeciwnik stracił przytomność, co przyczyniło się do jego zwycięstwa.

  Między walkami pokazała się reklama kapeluszy.. Mało śmieszna, praktycznie wcale, no ale coś trzeba było zareklamować.

Kolejną walkę jaką mogliśmy zobaczyć to
Azazel vs David Fear
Przed rozpoczęciem walki zawodnicy podali sobie ręce na znak wzajemnego szacunku do siebie. Pojedynek w zasadzie nie był zły, a nawet można powiedzieć, że bardzo dobry. Akcje wykonywane były zjawiskowo i dość szybko, co uczyniło ten pojedynek interesującym. 
Zwycięstwo w tej walce odniósł Azazel, a po niej zachował się bardzo honorowo pomagając wstać swojemu przeciwnikowi.

Nadszedł czas na walkę z udziałem przepięknych div.
Scarlett vs AJ 
Starcie było na bardzo wysokim poziomie, a obie panie pokazały jak ciężko trenowały i jak dużo serca wkładają w swoje pojedynki, aby fani byli z nich zadowoleni. Nie obyło się bez interwencji dwóch zawodników z zewnątrz, którzy odegrali niezłe show za ringiem. To doprowadziło do rozproszenia AJ i przypięcia jej przez Scarlett.

Reklama również taka sobie.. no ale dużo osób pokusiło się na kupienie tego kremu.

Następną walką na tej tygodniówce było wcześniej zapowiedziane starcie Lucasa Gooda oraz Thomasa Johna.
Walka była bardzo dobra, pełna akcji i niespodziewanych zwrotów. Widać było, że zawodnicy dużo trenowali, bo walka wyrównana. Zwycięstwo odniósł nasz prezes Lucas Good co bardzo ucieszyło publiczność.

Walką wieczoru tej genialnej tygodniówki był pojedynek Silvera i Patrixa.
Starcie bardzo, bardzo długie, a po niej wielkim zaskoczeniem dla fanów RHC była interwencja Pipinho! Działo się tu bardzo dużo, dzięki czemu pomimo tego, że walka była długa, stała się interesująca i ciekawa. Zwycięzcą został Silver, który zyskał nowego wroga jakim był Pipinho.

Podsumowując tygodniówkę mogę śmiało stwierdzić, że writterzy bardzo się postarali i odwalili kawał dobrej roboty. Widzowie i zawodnicy po raz kolejny byli zadowoleni ze swojej gali i z niecierpliwością czekali na następne.

To już koniec dzisiejszego raportu. Kolejny pojawi się już niedługo zaraz po
rankingu oraz newsach. Nowych czytelników zapraszam do czytania
wcześniejszych wpisów, a starszym dziękuję za uwagę, dobranoc ;)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz